content top
Kościuszkowcy w 3D...
Tak się przydarzyło, że w zeszłorocznym okresie wakacyjnym wybrałem się do … muzeum. Ciekawego muzeum. Muzeum, które powstało tylko po to aby prezentować jeden eksponat. Dokładnie obraz. Bardzo duży obraz.
Californication...
Oglądam ten serial czasami. Czasami jak na niego trafię. Teraz trafiłem go na Comedy Central. Dwa odcinki pod rząd. To dosyć poważna dawka. Powinna być informacja, że ogladanie na własne ryzko oraz że może to być przyczyną śmierci albo innych groźnych chorób i poważnych obrażeń.
W teatrze byłam...
W teatrze byłam
A momenty były? Takie z reguły pada pytanie, gdy ktoś mówi, że był w kinie. Nie wiem na ile można to zastosować do bycia w teatrze, aczkolwiek coraz więcej dziwnych rzeczy dzieje się w teatrze czy też operze, więc może i momenty będą (a może nawet już były). W teatrze byłam. Rzadko...
Frankie goes to...
Frankie goes to
Właśnie po latach (wielu) odkryłem na nowo pewną kapelę. A było to tak. Usuwałem bałagan na służbowym biurku. Sami pewnie wiecie, że po pierwsze taki bałagan robi się sam, po drugie jego zbyt gwałtowne zastąpienie porządkiem grozić może utratą danych. Strasznie ważnych i akurat bardzo...
Kołysanki z klasą...
Kołysanki z klasą
Postanowiliśmy, że będziemy naszej córce  puszczać do snu sympatyczną muzę (w chwili pisania Mała ma 5 miesięcy). Wpadła nam w ręce płyta Justyny Steczkowskiej “Puchowe kołysanki”. Pomyśleliśmy, że skoro, jak mówi Justyna, sama śpiewała swoim dzieciom, to te piosenki naszej...
Verne wiecznie żywy...
Verne wiecznie żywy
Mój syn jest wielbicielem filmów 3D.  Jest się nawet w stanie poświęcić i np. oglądnąć koncert  a to tylko dlatego, że został nagrany w technice 3 D. Tak bardzo, go to wciąga, że jakiś czas temu kupił sobie jakieś wydawnictwo na temat tego, jak się robi takie filmy. I nie specjalnie...
Lekkość bytu...
Mój znajomy od dawna nic nie przeczytał ani nie poszedł do kina, że o teatrze nie wspomnę. On grał w skrable, imprezował, spał i zrzędził. Czego i wam serdecznie życzy. Jedyne co, obejrzał, to po raz 124 (chyba, bo dokładnie nie liczył) ?Nieznośną lekkość bytu?.
Moja piosenka...
Moja piosenka
Lat temu wiele pierwszy raz to zobaczyłem, usłyszałem. Było to w telewizorni polskiej :-) Jedynej słusznej wtedy. I pomyślałem, co za komercha! Ci kolesie muszą mieć niezły układ, że grają ich w telewizorze. Przecież wtedy nic takiego się nie grało. Jak oni to zrobili? Kto przeoczył?...
Moja pokuta...
Jest taki film, co zowie się “Pokuta”. Krytyk napisał o nim tak pięknie: “To film, który nie wstydzi się tego, że jest melodramatem. A przy okazji także opowieścią o niebezpiecznych związkach między życiem i fikcjąI” Oj, krytyk to taki człowiek, który widzi to czego...

« Previous Entries