content top
Dwa czarne koty jak dwieście złotych....
Jakoś nigdy specjalnie nie wierzyłem w zabobony, ale nie wiem czy nie zacznę… A wszystko zaczęło się jakiś tydzień temu kiedy to jechałem sobie 74km/h na drodze, na której można jechać maksymalnie 40. Nic nowego. No może z wyjątkiem miśków, które akurat na tej trasie suszyły. Po...
Jestem fanem IKEA...
To niewiarygodnie jak oni to pakują. Każdy element ma w kartonie swoje miejsce, nic tu nie lata i nie tłucze. Ilość kartonu jaka jest potrzebna do zapakowania jest idealnie dobrana. Kartony z zawartością pomimo tego, że czasami dużo ważą, nie załamują się w żadnym miejscu i nie pękają....
Zegarkiem zapłacone...
I stało się, co miało się stać. Można powiedzieć, że było to nieuniknione. Czułem, że prędzej czy później się to wydarzy. Dzisiaj zdobyłem nowe doświadczenie. Stało się to w Coffee Heaven we Warszawie. Co więcej wydarzyło się to razy dwa. Normalnie zrobiłem to raz, a potem jeszcze...
Do banku nie chodzę, bo jest mi nie po ...
Kiedyś zadano mi pytanie “Czym jest dla mnie bank?”. Wydawało mi się dosyć łatwym udzielić odpowiedzi na to pytanie jeszcze kilka lat. Wtedy bank był dla mnie czymś nierealnym a do tego uciążliwym. Czymś z czego musiałem skorzystać, bo inaczej nie zobaczyłbym swojego pierwszego...
List motywacyjny...
Ostatnio zacząłem przeglądać różne szczątki tekstów, które zacząłem a których jeszcze nie skończyłem. Nie skończyłem, bo brakło czasu lub weny. I gdy tak sobie je przeglądałem chwalac się lub ganiąc za to co przychodzi mi czytać, przed oczy rzucił mi się pewien tekst niedokończony....
Drink, mieszany nie wstrząśnięty...
W życiu większości z nas zdarza się taki wieczór, gdy muszą sobie zrobić drinka. Taki wieczór z reguły nadchodzi zniecka, z reguły poprzedza go dosyć napakowany emocjami dzień. Tak właśnie dzisiaj było u mnie. Dzień był dziwny, bo z jednej strony czułem się wyluzowany, a z drugiej...
Internauta goes to bank...
Ostatnio widać, że banki sięgnęły po Internet. Bardziej je tam widać. Również ruszyły do boju o tzw. Internautę. Co trochę nie dziwi, ale lekko irytuje mnie, bo któż to ten Internauta ? Zacznijmy więc od definicji. Wg najbliższej moim odczuciom definicji znalezionej w wikosłowniku internauta...
Development center...
Development center
„Tyle wiemy o sobie, na ile nas sprawdzono”. Tym cytatem brawurowo zakończyłem swoją wypowiedź na egzaminie maturalnym z języka polskiego, co zagwarantowało mi oceną dobrą bardzo, czyli piątkę. Takie to były czasy, że o szóstkach jeszcze nie marzono. Ale nie o stopniach ma być tylko...
Czy Wordpress nadaje się...
Czy Wordpress nadaje się
Trochę się z Wordpressem znamy. Znaczy się to ja bardziej znam go. Tak naprawdę to znam na tyle, na ile mi potrzebne. Po prostu nie chcę nadużywać tej znajomości. On pewnie nawet nie wie, że ja istnieję. Wiem, że dla niego jestem jednym z wielu adoratorów, ale nie mam z tym problemu. I...

« Previous Entries