Kościuszkowcy w 3D

Posted on Posted in Kulturalnie

Tak się przydarzyło, że w zeszłorocznym okresie wakacyjnym wybrałem się do … muzeum. Ciekawego muzeum. Muzeum, które powstało tylko po to aby prezentować jeden eksponat. Dokładnie obraz. Bardzo duży obraz.

Panoramę Racławicką, bo o niej mowa, oglądałem jakieś … eścia lat temu. Z wycieczką szkolną przybyliśmy i zwyciężyliśmy. Wtedy wyjazd do Wrocławia, gdzie znajduje się Panorama Racławicka, to było wydarzenie dla nas górnoślązaków. Nie spodziewałem się wtedy, że z Wrocławiem zwiążę się na dłużej. W ogóle się nie spodziewałem, że się z nim zwiążę. I że po raz kolejny Panoramę zobaczę … po wielu, wielu latach.

Jak było, pewnie ktoś miły zapyta. Ciekawie. Przyznam, że nawet bardzo. A w dobie popularyzji 3D obraz i pomysł na jego prezentację się broni. Ale po kolei. Pierwsze wrażenie bardzo pozytywne, bo istnieje możliwości rezerwacji biletów przez Internet. W kasie nadal nowocześnie, bo kartą można zapłacić. Potem tylko siada atmosfera, bo narracja trochę trąci myszką. Trzeba by ją trochę podrasować. Dodać muzykę. I co najważniejsze dać szansę samodzielnego oglądania, czyli urządzenie odtwarzające na uszy, albo plik mp3 do pobrań i w podróż w czasie.

Podsumowując: warto tam pójść.

Podziel się z innymi:
  • wykop Kościuszkowcy w 3D
  • delicious Kościuszkowcy w 3D
  • digg Kościuszkowcy w 3D
  •  Kościuszkowcy w 3D
  • facebook Kościuszkowcy w 3D
  • googlebookmark Kościuszkowcy w 3D
  • myshare Kościuszkowcy w 3D
  • stumbleupon Kościuszkowcy w 3D
  • technorati Kościuszkowcy w 3D

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *