Mężczyzna i kolory

Posted on Posted in Kobiecy ton, Polecamy

kolory test 300x270 Mężczyzna i kolory

Nie wiem jak Wy, ale ja nie spotkałam osobiście faceta, który by się przyznał do jakiejkolwiek ułomności! Może któraś z was spotkała twardziela, który np. śmiało przyznał, że wykazuje (jak większość mężczyzn) niezdolność rozróżniania kolorów. Ja nie.

Odróżniają cztery podstawowe: czerwony, żółty, zielony i niebieski i z reguły mylą zielony z niebieskim. Szczególnie wrażliwi odróżniają więcej, ale nie zapamiętują nazw. Na jedno wychodzi. Tak czy siak  nie honor się przyznać.

Kobiety są chyba mniej zakompleksione. Ja tam się na przykład nie upieram, że reaguję idealnie na polecenie jazdy w prawo. To żaden wstyd, że potrzebuję trzech sekund na przeżegnanie się w myślach… Metodę doradziła mi mama i do dzisiaj się sprawdza. No, czasami nie mam wolnych trzech sekund i wtedy trzeba strzelać w ciemno.

Kłopoty z kierunkami to jest cecha bardzo kobieca, może mniej atrakcyjna niż inne, ale można z nią funkcjonować i radzić sobie z godnością. Ale faceci są po prostu strasznie sfrustrowani…

A co to ja chciałam?
Aha! Chciałam z tego miejsca wyjaśnić Panu, co nadjechał z lewej/?/, że jeśli na wezwanie „wypierdalaj pierdolona blondyno z pierdolonej srakowatej łódki” nie wyszłam z auta  i siedziałam sobie uśmiechnięta miło, to nie było żadne lekceważenie. Prawda jest taka, że na włosy rzucił mi pan Daniel złocisty kasztan, a moje skoda jest oliwkowa – PO PROSTU NIE WZIĘŁAM TEGO DO SIEBIE. Sorry Ziom!

I zupełnie niepotrzebnie Pan się zdenerwował i wyskoczył z auta. Pod inne auto…

Podziel się z innymi:
  • wykop Mężczyzna i kolory
  • delicious Mężczyzna i kolory
  • digg Mężczyzna i kolory
  •  Mężczyzna i kolory
  • facebook Mężczyzna i kolory
  • googlebookmark Mężczyzna i kolory
  • myshare Mężczyzna i kolory
  • stumbleupon Mężczyzna i kolory
  • technorati Mężczyzna i kolory

6 thoughts on “Mężczyzna i kolory

  1. Hey! Właściwie to nie mam problemu z kolorami ale…który to be…żowy?

  2. Daltonistą nie jestem -tego jestem pewien ale…który to be-żowy?

  3. Halo! Czy ktoś mnie oświeci z tym niezidentyfikowanym kolorem?

  4. Super test! Czasu nie mirzyłeem, ale chyba się nie wyrobiłem ;-P

    Bo wy z tymi kolorami przesadzacie ;-P Kiedyś koleżanka tłumaczyła mi na jaki kolor pomalowała ścianę, tłumaczyła, tłumaczyła, ja nic nie kumałem… Aż kolega wtrącił, że na pomarańczowo. Na co koleżanka się oburzyła, że nie pomarańczowy, tylko… no i zaczęła od nowa tłumaczyć. A jak potem zobaczyłem tą ścianę, to stwierdziłem że rzeczywiście pomarańczowy ;-P

  5. Pewnie reklamę dla Beckersa wymyśliła kobieta ubrana w oliwkowe buty, jasnozieloną spódnicę … :-)
    A przecież ona naprawdę była na zielona :-))
    Mnie dobija np. złamana biel :-) Ale co to jest? Biel to biel, a złamanie to złamanie. I tyle.

  6. Ale z tą akcją na ulicy to niestety przesadzasz…

    Nie widziałem sytuacji, wiem tylko tyle, ile nam napisałaś, ale jeżeli stworzyłaś zagrożenie na ulicy (a tak myślę po reakcji tego drugiego kierowcy) to niezależnie od płci (i nie próbuj tak tego przedstawiać) powinnaś:
    a. wstydzić się (przed sobą, współpasażerami, innymi uczestnikami ruchu, wszystkimi czytającymi Twój tekst),
    b. popracować nad sobą i swoim postrzeganiem świata (szczególnie przez niezbyt trafiony pryzmat Marsa i Venus) ,
    c. nie jeździć więcej, bo kiedyś w tym drugim aucie będzie nie anonimowy „Pan”, ale np. bardziej realny znajomy młody ojciec lub matka, ze swoim dzieckiem, dla których stanowisz realne zagrożenie.

    I to nie jest test wielokrotnego wyboru, ale lista do wykonania. A umiejętność rozpoznawania i nazywania kolorów ma się nijak do tego…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *