AK74 poleciał ślepakami

Posted on Posted in Czepianie

Jeśli, ktoś tak uznany pisze coś takiego „Nie kupujcie iPada. Nie ma po co”, to pewnie coś w tym jest. A ten ktoś to w końcu Kurasiński, Artur Kurasiński, znany jako AK74.
Już wcześniej to przeczytałem, ale jakoś tak dzisiaj naszło mnie, żeby do tego wrócić. Wrócić i trochę tezy AK74 wywrócić.

Tak mi wyszło, iż AK74  nie do końca chyba łapie wizję „Jabłkowa”. On się po prostu skupił na sprzęcie.
Jobsowi nie chodzi o to aby produkować fantastyczne, superwypaśne urządzenia. Do których można podłączyć tysiące innych urządzeń, na które można zgrać tysiące terra bajtów informacji. Jemu, w mojej opinii, chodzi o stworzenie swoistego systemu gromadzenia i udostępniania informacji. iPad jest tylko jednym z interfejsów tego systemu. Systemu, którego użytkownik gromadzi dane w jednym miejscu a korzysta z nich dowolnie, z dowolnego „certyfikowanego” urządzenia. Jeżeli jednak nie pasuje komuś to rozwiązanie, to faktycznie kupowanie iPada jest tylko potrzebą bycia na topie. Proponuję zapoznać się z MobileMe aby zobaczyć co tam chłopaki z „Jabłkowa” knują.
Wybrałem sobie parę przykładów z przytaczanego posta AK74 i trochę sobie popolemizuje z pewnymi tezami lub niedogodnościami przedstawionymi przez AK74
Jeden
[…]Bo w samochodzie nie postawię sobie iPada koło kierownicy zerkając czy dobrze jadę do celu (komórkę z GPS mogę od biedy trzymać w jednej dłoni)[…]
A skąd w ogóle pomysł, żeby iPada używać jako nawigacji w aucie? To chyba „zastosowanie” wymyślone na potrzeby chwili. No i w ogóle to trzymanie komórki w ręce w trakcie jazdy.
Dwa
[…]Nie obejrzę filmów, które mam na półce w domu (bo jak je przerzucę do iPada bez USB?)[…]
Chyba Jobs&Kąpany nie po to wymyśli iStore and iTunes, aby ktoś przerzucał filmy z DVD do iPada. Fakt przykry dla Polski, to że nie mamy dostępu do iStore. To załamka. I tu Apple daje ciała. Ale może mają to połączone jakoś z systemem bezwizowym – jak można bez wizy do USA, to wtedy i dostęp do iStore’a jest.
Trzy
[…]Niestety to o czym marzyłem czyli kolekcjonowania i możliwość przeszukiwania ściągniętych gazet odpada. Taki multimedialny “Wired” ma objętość 466MB. Przy wielkość dysku 16GB (a maksymalnie 64GB) można zatem mieć kilkanaście kopii Wired. A gdzie te pozostałe, strasznie fajne wydawnictwa, które musisz mieć?[…]
Hej, no coś tu nie tak. Niezrozumienie kompletne. Nie po to Jobs&Kąpany wymyślili MobileMe and iTunes i w ogóle wspierają ideę „cloudingu” aby ktoś wszystko co ma pakował do jednego urządzenia. Będzie potrzebne to się dociągnie. I te 16 GB wystarcza. I tak w ogóle to marzenie jest możliwe do realizacji, tylko w inny sposób.

To, że dzisiaj nie ma czegoś na iPada, to tylko kwestia opłacalności dla Jobs@Kąpany. Tu przypomina się jak to było z SMSami i MMSami w pierwszych wersjach „jabłkofona”. Interfejs do smsowanie dla zwykłego użytkownia komórki by koszmarny. Nie dało się kasować pojedyńczych SMSów, nie wiedziało się ile SMSów zajmie dana wiadomość. Mnie to dobijało! A teraz? Gra i trąbi. Nie dość, że fajne rozwiązanie oparte na czacie, to jeszcze kopiuj i wklej. A MMS? Działa, po prostu działa.
Zresztą co tu daleko szukać. Jak się pojawił iPhone 3G, to się też różne eksperty wypowiadały, czego to tam bardzo brakuje. Proponuję taki mały powrót do przeszłości.
Chińczycy mają fajne przysłowie „Nie chwal dnia przed zachodem słońca”. W stosunku do Apple można by przerobić „Nie ścinaj jabłoni, bo jeszcze nie wiesz jakie jabłka z niej będzie można zerwać”.

Podziel się z innymi:
  • wykop AK74 poleciał ślepakami
  • delicious AK74 poleciał ślepakami
  • digg AK74 poleciał ślepakami
  •  AK74 poleciał ślepakami
  • facebook AK74 poleciał ślepakami
  • googlebookmark AK74 poleciał ślepakami
  • myshare AK74 poleciał ślepakami
  • stumbleupon AK74 poleciał ślepakami
  • technorati AK74 poleciał ślepakami

One thought on “AK74 poleciał ślepakami

  1. Ja po pierwszym rozczarowaniu ipadem, przeżywam obecnie zachwyt. Co to spowodowało? Pojawiły się gazety, które na padzie czyta się genialnie, rośnie ilośc dostępnych ebookow i … przestałem traktować ipada jako substytut laptopa. TO NIE JEST LAPTOP! To jest e-reader! Jeśli tak się na to spojrzy – można mieć zastrzeżenia tylko do ceny, ale … to jest sprawa Steva jak sobie kształtuje ceny i gdzie mu się przetna krzywe podaży i popytu. Ja mam i stwierdzam, ze to urządzenie zmienia sposób korzystania z prasy i informacji. Jeśli ktoś widział „wprost” na ipada, wie o czym mówię.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *