Na temat

Jak oni się znają

Wielcy Internetu zauważyli JestemBlogerem.pl. Na razie nie wiem czy to dobrze, czy źle. Gdybym był Dodą, to pewnie bym ucieszył się z tego bardzo wychodząc z założenia, że nie ważne jak mówią, byleby mówili.

Trafiłem na bloga prowadzonego przez człowieka, który wygląda, że z Internetem jest zrośnięty bardzo. Tak bardzo, że wygląda, że Internet też mu coś zawdzięcza. I wygląda, że to jest blip.pl (blip blip hurra!). Dzięki mu za to bardzo, bo blipa na JestemBlogerem.pl też używamy. Człowiek ten jest z tzw. branży internetowej. Cokolwiek dla kogokolwiek to znaczy, to takie branżowe grupy wzajemnego wsparcia są wszędzie (w IT, w bankowości, itp.). Kto Cię lepiej doceni/zgani niż Ci, którzy chociaż trochę (albo aspirują do tego) się znają.

Człowiek ten na swoim blogu odbrązowia (a może raczej odzłaca ;-) konkurs Łebstar. W miarę ciekawym artykule wskazuje dlaczego ten konkurs to już nie jest to co było w pierwszej edycji, czyli radość, fun, wiara, nadzieja, miłość (do tego ostatniego nie jestem pewien, to chyba raczej coś związanego z Tuskiem).

Jak tak się wczytałem, to zrobiło mi trochę smutno. Jak inaczej mi się mogło zrobić, gdy czytałem w końcu opinię człowieka „z branży”. Jedyne co mogę mu zarzuć, to brak rzetelności. Doczepił się, że w kategorii „Blog prywatny” staruje JestemBlogerem.pl, który w jego opinii nie jest blogiem prywatnym, gdyż „startuje między innymi taki twór, który twierdzi, że jest-blogerem. tenże twór jest tworzony przez wydawcę („studio dwa na trzy”), ma też zarządzający podmiot: „GTK Project„. Zapraszam się zapoznania z regulaminem. Tworzyliśmy go na starcie (my tutaj piszący), za poradą znajomego prawnika, żeby wyraźnie podać, kto zarejestrował domenę i ją utrzymuje, a kto się stara spełnić w roli piszącego. A także by sobie dodać powagi :-) I chcieliśmy być bardziej otwarci na innych, nie do końca nam znanych, którzy mogli z nami blogować. Jednak po pierwszych wtopach zrezygnowaliśmy z tego. JestemBlogerem.pl jest jak najbardziej prywatny, osobisty i nasz, czyli piszących i czytających!

I przykro jest, gdy się czyta, że gościu czepia się regulaminu i zapisów w nim a nie bloga i jego treści. Moim zdaniem zachował się jak „rasowy dziennikarz śledczy”, którego celem jest znalezienie czegokolwiek a nie rzetelność. No cóż wolno mu, jego blog, jego zdanie.

I nijak się robi, gdy okazuje się, że właściwie to „prawdziwych konkursów” już nie ma ;-(

P.S.

Tłumaczą się winni lub Ci, którzy chcą być w porządku :-)

Be Sociable, Share!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *