Na schodach się zaczyna

Posted on Posted in Kobiecy ton

diary Na schodach się zaczynaWpadł na mnie nagle. Tak po prostu zza zakrętu całym jestestwem swoim się na mnie wpakował. Grzecznie się wydarłam z pytaniem gdzie oczy ma! Nie dostałam odpowiedzi, bo wywinął znienacka podwójnego tulupa w miejscu, gdzie schody ruchome kończą swój bieg. Zmuszona byłam wziąć udział w tej ewolucji, wyrzucając torebkę wysoko w górę, zahaczona niechcący biustem o zamek błyskawiczny jego kurtki.

Nasz wyczyn nie był w korelacji niestety z moim ekskluzywnym image, za to skupił na sobie całą uwagę pasażerów. Właściciwie to na mnie. Dokładnie to na miejscu skąd właśnie opadła mi czaderska spódnica z szalika Marioli.

Zawsze miałam parcie na szkło – przyznaję. Jednak nie o taką popularność mi się rozchodzi. Ktoś gotowy pomyśleć, że nie umiem jeździć na ruchomych schodach. Poza tym kobieta nie wygląda do końca seksownie tarzając się w rozdartych rajstopach po podłodze galerii. I do tego bez torebki.

Odczepiłam biust od pana i oddaliłam się z godnością osobistą na poszukiwanie torebki. Po minucie, jakiś uprzejmy dzieciak dogonił mnie z szalikiem Marioli. Torebki nie znalazłam.To nie były udane zakupy.

Całe szczęście, że nie jestem głupia, kartę do bankomatu mam wciąż na miejscu.
Mama mawiała: ?pamiętaj, wszystko co cenne ? noś w biustonoszu?. No i dokładnie tak robię.

Podziel się z innymi:
  • wykop Na schodach się zaczyna
  • delicious Na schodach się zaczyna
  • digg Na schodach się zaczyna
  •  Na schodach się zaczyna
  • facebook Na schodach się zaczyna
  • googlebookmark Na schodach się zaczyna
  • myshare Na schodach się zaczyna
  • stumbleupon Na schodach się zaczyna
  • technorati Na schodach się zaczyna

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *