Świat wokół mnie

Uber rulez

Nie potrafię wpaść w zachwyt na temat … Uber’a. Dlaczego?  Bo mówienie, że Uber to największa firma transportowa świata nie posiadająca swoich taksówek do mnie trafia? A nie trafia, bo jestem z kraju, gdzie z reguły firma świadcząca usługi typu taxi nie posiada własnych aut. Te auta w większości są własnością kierowców. A zresztą z tego co wiem to Uber już posiada trochę aut, korzystają z nich w PL kierowcy. I podobno zamówił 100 tys. mercedesów. Czyli jednak będzie „posiadał”.

Może powinienem wpaść w zachwyt, bo … Google zainwestował w nich jaki zylion dolarów ? No, może. Ale …

Ale dlaczego właściwe Google zainwestowało w coś, co nie do końca wpasowuje się w ich biznes. Czyli usługi transportowe. Może jednak tu nie chodzi o usługi transportowe, tylko o informację, na której można zarobić?

Dzięki Uberowi, a dokładnie dzięki aplikacji, która umożliwia zamawianie „taxi”, albo raczej warto wprowadzić pojęcie uberówki lub ucar (czyli Uber car) taki Google będzie o nas wiedział więcej, na ten przykład:

  • gdzie jeździmy do restauracji i jak często, ile czasu tam spędzamy;
  • jak często podróżujemy, gdzie  i ile czasu tam spędzamy – bo przecież wszędzie będziemy chcieli korzystać z ucar’a;
  • jak często wybieramy się do teatru, kina;
  • jak często i gdzie mieszkających znajomych odwiedzamy;
  • z jakiego banku korzystamy;
  • itp. itd. – możliwości wiele.

To wszystko można ładnie opakować i sprzedać. I wtedy restauracja przypomni nam o rocznicy, kierowca z Ubera zapyta dzień wcześniej czy jak zwykle ma być o 7:00 na lotnisku w Nowym Jorku, sklep wyśle ofertę z pakietem na przyjęcie u znajomych. I pewnie jeszcze wiele innych rzeczy, o których nie mam pojęcia dzisiaj się wydarzy.

Jedno jest pewne. Uber w pewien sposób naruszył porządek rzeczy. I jego podejście do usług przewozowych rozszerza się na inne obszary usług. I raczej tego już nikt nie zatrzyma.

 

P.S.

Z ciekawostek dotyczących Ubera (zasłyszanych od uberowców i na bazie doświadczeń):

1. użyczają auta – Toyota Yaris Hybrid, w zamian kierowca musi pracować wg ustalonych harmonogramów;

2. za korzystanie z dostarczanego przez nich iPhone 4S, kasują 12 pln tygodniowo;

3. mają specjalną wersję Google Maps – lepiej pokazuje korki;

4. jeśli skasujesz zamówienie po 5 minutach, to zostanie pobrana opłata (nie wiem ile, nie próbowałem);

5. płatność idzie bez żadnego potwierdzenia ze strony pasażera;

6. brak możliwości zamówienia na określoną godzinę [w każdym razie ja nie potrafiłem];

7. W Warszawie jest UberPop i Ubernite – we Wrocławiu mi pokazało Ubernite.

 

 

Be Sociable, Share!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *