“Będąc młodą lekarką”, pamiętam jak dziś te nawoływania pod balkonami w wielkim blokowisku… “Baaarteeeek ho na rower!!!” albo “Maaaaamoooo rzuć mi chleba z cukrem”… ;o) No cóż piękne czasy to były ale mam nadzieję, że już nie wrócą. ;o) Ja natomiast mam ochotę jak kiedyś krzyknąć “Ho na rower!” tak by zachęcić wszystkich do spróbowania choć przez tydzień jazdy rowerem do pracy. To na prawdę się opłaca i na prawdę przynosi mnóstwo radości! Pełną informację znajdziesz tutaj>>
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków
Maj 13th, 2009 at 21:49
Myślę, że jednak prawidłowo byłoby “cho na rower”, chociaż na wszelki wypadek zapytajcie profesora Miodka ;)