W łódzkim Urzędzie Wojewódzkim urzędnicy strajkują. Wymyślili “Protest niechlujnych urzędników”. Wg założeń twórców strajków panowie się nie golą i noszą T-shirty, panie paradują w japonkach i kolorowych topach, spod których wystają ramiączka stanika.
Jak dla mnie to żadna nowość. Mam wrażenie, że to standardowe ubrania naszych urzędników. Gdyby nagle zaczeli przychodzi do pracy w garniturach (panowie), garsonkach (panie), nie wcinać śniadania w trakcie załatwiań spraw to wtedy bym pomyślał, że strajkują :-) albo nie jestem w Polsce.
Brak komentarzy.
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu.