Nowy trener, nowe nadzieje, stare obawy. Jak będzie już niedługo? Zobaczy się. Żeby się tylko nie okazało, że mecz z Rumunią będzie wstępem do występów reprezentacji na tzw. “pliza”. Pliz, dajcie nam jeszcze jedną szansę, plizzzzzz (niektórzy nomen omen nazywają taką postawę “na Rumuna”).
W każdym razie proponuje przygotować się psychicznie na trudne chwile oraz wsparcie dla reprezentacji. Proponuje abyśmy na 2012 nauczyli się słów hymnu wsparcia:
“Kochani nic się nie stało,
tym razem się nie udało.
Kochani nic się nie stało,
tym razem się porypało.
Jak zwykle!”
Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres URL dla TrackBacków
Listopad 12th, 2009 at 21:43
byle nie zaśpiewała go Edyta G lub Natasza U.
http://www.gadulek.pl/plotki-z-kraju/posluchaj-jak-zaspiewala-hymn-urbanska.html