<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
		>
<channel>
	<title>Komentarze do: Teraz albo nigdy</title>
	<atom:link href="http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/</link>
	<description>O życiu, o świecie, o ludziach, o mnie, o Tobie...</description>
	<lastBuildDate>Thu, 25 Mar 2010 08:40:49 +0100</lastBuildDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=2.8.4</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Autor: diusz</title>
		<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/comment-page-1/#comment-122</link>
		<dc:creator>diusz</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Dec 2008 22:56:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemblogerem.pl/?p=393#comment-122</guid>
		<description>@lavinka 
A propos zamiennika. Kolega kolegi na pytanie, czy warto było 3 raz zmieniać żonę, odpowiadał, że ... chyba jednak nie. Na kolejne pytanie dlaczego tak uważa, padała odpowiedź, że każda nowa wersja ma błędy własne i ... poprzedniej.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@lavinka<br />
A propos zamiennika. Kolega kolegi na pytanie, czy warto było 3 raz zmieniać żonę, odpowiadał, że &#8230; chyba jednak nie. Na kolejne pytanie dlaczego tak uważa, padała odpowiedź, że każda nowa wersja ma błędy własne i &#8230; poprzedniej.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lavinka</title>
		<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/comment-page-1/#comment-120</link>
		<dc:creator>lavinka</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 17 Dec 2008 15:09:07 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemblogerem.pl/?p=393#comment-120</guid>
		<description>Czasem ludzie potrzebują odmiany.  Albo z jakiegoś powodu wydaje im się,że źle czują się w obecnym związku. Obwiniają partnera i szukają zamiennika. Po odnalezieniu zamiennika okazuje się,że problem pozostał. Zaczynają odczuwać wyrzuty sumienia, rozumieją,że to jednak nie_była wina partnera,że problem leżał gdzie indziej. I wracają. 
Czy wybaczyłabym zdradę? Nie wiem. Zależałoby od wielu czynników. Nie pokazałabym jednak drzwi,lecz spróbowała porozmawiać. Oddać mu wolność i niech robi z nią co chce. Chce być z inną? Poradzimy sobie. Chce wrócić. To trzeba coś zmienić by sytuacja się nie powtórzyła.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czasem ludzie potrzebują odmiany.  Albo z jakiegoś powodu wydaje im się,że źle czują się w obecnym związku. Obwiniają partnera i szukają zamiennika. Po odnalezieniu zamiennika okazuje się,że problem pozostał. Zaczynają odczuwać wyrzuty sumienia, rozumieją,że to jednak nie_była wina partnera,że problem leżał gdzie indziej. I wracają.<br />
Czy wybaczyłabym zdradę? Nie wiem. Zależałoby od wielu czynników. Nie pokazałabym jednak drzwi,lecz spróbowała porozmawiać. Oddać mu wolność i niech robi z nią co chce. Chce być z inną? Poradzimy sobie. Chce wrócić. To trzeba coś zmienić by sytuacja się nie powtórzyła.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Alamapsa</title>
		<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/comment-page-1/#comment-112</link>
		<dc:creator>Alamapsa</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 29 Nov 2008 21:49:49 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemblogerem.pl/?p=393#comment-112</guid>
		<description>Ups, IMHO przesadziłaś: &quot;że jak się kocha to się nie myśli o innych i nie patrzy na innych&quot;. Żartujesz? To według Twojej definicji jest jeszcze na tym padole ktoś kto &quot;kocha&quot;? 
To dość prowokująca &quot;definicja&quot; i mam nadzieję, że tylko o to Ci chodziło. Bo od takiego postrzegania miłości/kochania, to już tylko krok do oszukiwania i obłudy. 
Bo co - skoro kocha, to np. ma nie przyznawać się, że &quot;patrzy&quot;? A patrzy! Ja wiem i Ty wiesz. Udaje, że nie? Nie mówi o tym? Zapewnia, że nie?! Cóż... To oszukuje.

Zaufanie. Szczerość. Pewność.
To słowa klucze. 
Gdy one w związku działają to takie jak powyższe spostrzeżenia lejdi mogą być tylko okazją do wspólnych żartów.
Ot co.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ups, IMHO przesadziłaś: &#8220;że jak się kocha to się nie myśli o innych i nie patrzy na innych&#8221;. Żartujesz? To według Twojej definicji jest jeszcze na tym padole ktoś kto &#8220;kocha&#8221;?<br />
To dość prowokująca &#8220;definicja&#8221; i mam nadzieję, że tylko o to Ci chodziło. Bo od takiego postrzegania miłości/kochania, to już tylko krok do oszukiwania i obłudy.<br />
Bo co &#8211; skoro kocha, to np. ma nie przyznawać się, że &#8220;patrzy&#8221;? A patrzy! Ja wiem i Ty wiesz. Udaje, że nie? Nie mówi o tym? Zapewnia, że nie?! Cóż&#8230; To oszukuje.</p>
<p>Zaufanie. Szczerość. Pewność.<br />
To słowa klucze.<br />
Gdy one w związku działają to takie jak powyższe spostrzeżenia lejdi mogą być tylko okazją do wspólnych żartów.<br />
Ot co.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: The DK</title>
		<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/comment-page-1/#comment-108</link>
		<dc:creator>The DK</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 22:37:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemblogerem.pl/?p=393#comment-108</guid>
		<description>Wszystko sprowadza sie do kilku prostych słów, świat to  &quot;Fuck Me, Brand Me&quot; society....

Faceci otaczaja sie w drogie markowe zabawki, zeby przelatywac kobiety (i odwrotnie), kobiety daja sie przelatywac, aby sie otaczac markami dóbr konsumpcyjnych (i odwrotnie). A marka towarów wyznacza nas status społeczny i tak w kólko.  W tej konwencji zdrada traci jakiekolwiek znaczenie, bo przecież i tak chodzi o to samo poprzedzane ciągłym zauroczaniem się czymś innym.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Wszystko sprowadza sie do kilku prostych słów, świat to  &#8220;Fuck Me, Brand Me&#8221; society&#8230;.</p>
<p>Faceci otaczaja sie w drogie markowe zabawki, zeby przelatywac kobiety (i odwrotnie), kobiety daja sie przelatywac, aby sie otaczac markami dóbr konsumpcyjnych (i odwrotnie). A marka towarów wyznacza nas status społeczny i tak w kólko.  W tej konwencji zdrada traci jakiekolwiek znaczenie, bo przecież i tak chodzi o to samo poprzedzane ciągłym zauroczaniem się czymś innym.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: lejdi</title>
		<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/comment-page-1/#comment-107</link>
		<dc:creator>lejdi</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 18:53:41 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemblogerem.pl/?p=393#comment-107</guid>
		<description>Z ostatnim zdaniem MArtina zdecydowanie sie zgadzam, a do Pani mam pytanie to sie nie udaje z tym kogo sie zdradza czy z tym z ktorym sie zdradza??</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Z ostatnim zdaniem MArtina zdecydowanie sie zgadzam, a do Pani mam pytanie to sie nie udaje z tym kogo sie zdradza czy z tym z ktorym sie zdradza??</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Martin</title>
		<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/comment-page-1/#comment-105</link>
		<dc:creator>Martin</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 12:49:39 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemblogerem.pl/?p=393#comment-105</guid>
		<description>Tylko dlaczego tu dostało się tak bardziej facetom? Tak mi utkwiło zdanie z P.S. &quot;Panowie ja wiem, że Panie też zdradzają, ale akurat nie o nie mi teraz chodzi.&quot; 
Znaczy się co? Panie tak, Panowie nie?
Nie ma czegoś takiego, jak miłość na wieczność. Są miłości! A te są możliwe nawet ciągle z tą samą osobą. 
Chodzi o to, żeby się zakochiwać, kochać, zakochiwać, kochać, itd. :-)
Czasami też ta inna/ten inny pozwalają nam dopiero docenić tego kogoś z kim jesteśmy już tak strasznie długo. 
A tak w ogóle, to to wszystko jest z lekka popierzone :-)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Tylko dlaczego tu dostało się tak bardziej facetom? Tak mi utkwiło zdanie z P.S. &#8220;Panowie ja wiem, że Panie też zdradzają, ale akurat nie o nie mi teraz chodzi.&#8221;<br />
Znaczy się co? Panie tak, Panowie nie?<br />
Nie ma czegoś takiego, jak miłość na wieczność. Są miłości! A te są możliwe nawet ciągle z tą samą osobą.<br />
Chodzi o to, żeby się zakochiwać, kochać, zakochiwać, kochać, itd. :-)<br />
Czasami też ta inna/ten inny pozwalają nam dopiero docenić tego kogoś z kim jesteśmy już tak strasznie długo.<br />
A tak w ogóle, to to wszystko jest z lekka popierzone :-)</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Autor: Omnia</title>
		<link>http://www.jestemblogerem.pl/kobiecy-ton/teraz-albo-nigdy/comment-page-1/#comment-104</link>
		<dc:creator>Omnia</dc:creator>
		<pubDate>Fri, 28 Nov 2008 00:09:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://www.jestemblogerem.pl/?p=393#comment-104</guid>
		<description>Jest tyle powodów zdrady ilu zdradzających. Zdrada ma wiele odcieni i nie jedno imię. Zdrada to oszukiwanie innych a często samej siebie. Oszustwo to także kłamstwo a na nim jeszcze nikt nie zbudował niczego trwałego.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Jest tyle powodów zdrady ilu zdradzających. Zdrada ma wiele odcieni i nie jedno imię. Zdrada to oszukiwanie innych a często samej siebie. Oszustwo to także kłamstwo a na nim jeszcze nikt nie zbudował niczego trwałego.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
