Komórkowo subiektywnie reklamowo

Posted on Posted in Czepianie

Tak mnie naszło, ot po prostu tak nagle. Naszło mnie … aby subiektywnie całkiem wyrazić swoje zdanie na temat tzw. operatorów GSM, czyli tzw. komórkowców, w świetle serwowanych przez nich … reklam.

Miejsce 4, czyli Kot z psem
Tą pozycję w moim subiektywnym rankingu zajmuje T-Mobile. Moim zdanie,  po prostu Ten-mobajl za bardzo nie potrafi zagrzać miejsca.
Ich ostatni pomysł Kot [Tomasz] i pies [udawany] należy ocenić jako piątą wodę po kisielu, czyli słabą kopię udanej swego czasu koncepcji Kabaretu Mumio w reklamach Plusa albo Serca i Rozumu [sic!].

A do tego ta tendencję ściągania gwiazd z innych reklam telekomów do siebie zakładając, że to przyniesie  korzyść. Bo skoro tamta gwiazda teraz jest w ich reklamie, to warto, żebyś i ty kliencie przeszedł/przyszedł do mnie. Tylko jedna drobna różnica jest.: „Ti Mobajl im płacisz, a ja muszę płacić Ti Mobajl.” Takie rzeczy to tylko … w Erze :) Na chwilę przyszły Dwa Michały, jeden duży, drugi mały [Propokop i Czesław po graniu w Playu]. A teraz właśnie była gwiazda reklam Netii – czyli ten Kot, Tomasz Kot.

W międzyczasie jeszcze była  famila Lewandowskich, przy okazji wprowadzenia Jump’a. I jakoś tak słabo wyszło, dlaczego akurat nowa oferta to Jump – że skok … na kasę?

Miejsce 3, czyli rodzinka na swoim i jeszcze coś na przyczepkę
Orange, to fantastyczny przykład uporządkowanego bałaganu. Znaczy się, wydaje się, że jest porządek, ale tak w rzeczywistości to bałagan. Całe mnóstwo konceptów. A to Robert Górski, a to cała Rodzinka.pl, a to sam biznesman Karolak Tomasz, a to jeszcze ktoś nie chce zaorać (i ma rację moim zdaniem) Serca i Rozumu. Czasami w tym natłoku nijakich produkcji trafi się coś ciekawego. To fakt. Ale wszystko jakoś się kupy nie trzyma. Oczywiście zaraz będzie gadanie, że to różne grupy celu i takie tam.

Przy okazji jakości produkcji, to trzeba jeszcze powiedzieć, że swego czasu spoty z Rodzinka.pl nagrywane były w jakimś dziwnym stylu, strasznie prześwietlone. Może tak miało być, a może tak wyszło. To tylko twórcy wiedzą

Miejsce 2, czyli brawo ja
Kiedy zobaczyłem billboardy nowej „filozofii” reklamowej Plus GSM, to odrzucił mnie ten ich „krzyż” – znaczy się plus przypominający krzyż (a może to jednak krzyż robiący za plus?). Myślę, że to nie tylko moje odczucie.

Ale same spoty całkiem przyjemne. Zdecydowanie lepsze niż poprzednia „tańcząca z gwiazdami” koncepcja. I bardzo chwytliwe „brawo ja”  – ciekawe czy z tego tytułu trzeba było zapłacić za prawa autorskie twórcom Asteriksa i Obelixa, bo jednak czuje się, że natchnieniem było „ave cezar, ave ja”.

Miejsce 1, czyli konsekwencja, konsekwencja i jeszcze raz konsekwencja
Dla mnie „oscar goes to …” Play. Co tu dużo mówić. Konsekwetna platforma komunikacyjna, bodajże ponad dwa lata, ogarniająca wszystkie produkty i grupy celu. Bez żadnych pluszy, nju i innych heyah. Oczywiście trochę trwało nim  marketing Playa zrozumiał w jakim obszarze świadczą usługi i że nie są Bennetonem, i że to telekom. Ale teraz pozostaje tylko powiedzieć „Gdyby jeszcze jakość sieci była taka jak jakość reklam, to już byłoby idealnie”.

No to się powymądrzałem z cyklu „nie znam się, to się wypowiem”

Podziel się z innymi:
  • wykop Komórkowo subiektywnie reklamowo
  • delicious Komórkowo subiektywnie reklamowo
  • digg Komórkowo subiektywnie reklamowo
  •  Komórkowo subiektywnie reklamowo
  • facebook Komórkowo subiektywnie reklamowo
  • googlebookmark Komórkowo subiektywnie reklamowo
  • myshare Komórkowo subiektywnie reklamowo
  • stumbleupon Komórkowo subiektywnie reklamowo
  • technorati Komórkowo subiektywnie reklamowo

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *