content top
Zsumowanie...
To był ciekawy tydzień. Zaczął się w poniedziałek tak nagle. A potem to już była jazda. I tak do … czwartku. Tak, tak. Ten tydzień się nagle we czwartek skończył. Po wysłaniu pewnego ważnego maila. Teraz będziemy czekać do …następnego czwartku czy ten mail sprawi to co ma...
Teraz albo nigdy...
Powiedziano mi, napisz coś kobiecego bo mało tu tego… Tak więc, oki, coś kobiecego napisałam. Chciałam poruszyć pewnie temat  i mam nadzieje, że włączycie się do dyskusji. Czy można budować swoje życie, świat na …zdradzie? Aby nam było łatwiej to ja zacznę od przykładów....
Skąd się wzięła Kinga Rusin?...
Oszałamiająca kariera tej znanej osoby, zapoczątkowana jej występem w Tańcu z Gwiazdami skłania do postawienia pytania: skąd oni ją q2 wzięli??? Kilka lat zajęło mi zbadanie jej historii i oto efekty…
Peru vol. 1...
Trochę mnie Bon Voyage natchnął do podzielenia się fotami “moich Obcych”. To co lubię, gdy jestem w jakimś nowym miejscu to patrzeć na ludzi. Niby wszyscy jesteśmy tacy sami, albo bardzo podobni, ale jednak są pewne różnice. Różnice zauważalne, różnice w stroju, sposobie chodzenia....
Lubię rzucać papetony…...
Niby nic wielkiego – parę razy już to robiłem ale za każdym razem mam wrażenie, że robię coś  dobrego w końcu dla siebie… Generalnie to mój piąty dzień bez papierosów i dojrzałem w końcu by o tym napisać słów kilka. Tak dla siebie na pamiątkę… Żeby było jasne,...
Zabójcze telefony...
Godzina 8:34. Przez którąś z głębokich faz snu przebija się do mnie melodyjny dźwięk dzwonka telefonicznego. Nie, nie odbiore, chyba nie dam rady się podnieść…. 30 min później… No dobra wstałem i patrze na telefon. Dzwonił ktoś z numeru 502 yyy 444. Ponieważ każdy nieodebrany...
Czas na kawę...
Gdzie kucharek sześć tam kawy na pewno nie brakuje. Kto dużo kawy pije ten leje jak z cebra. Panu Bogu latte a diabłu espresso. Kto rano wstaje ten kawę zapodaje. Mała czarna postawi niejednego. Nawet nie czuje, że po kawie się rymuje. A u Was jak? :-)
Frankie goes to...
Właśnie po latach (wielu) odkryłem na nowo pewną kapelę. A było to tak. Usuwałem bałagan na służbowym biurku. Sami pewnie wiecie, że po pierwsze taki bałagan robi się sam, po drugie jego zbyt gwałtowne zastąpienie porządkiem grozić może utratą danych. Strasznie ważnych i akurat bardzo...
Problem z Obcymi...
Robię zdjęcia. Czasem pstrykam. Różnie się to nazywa i różnie trzeba to nazywać. Bo raz mam lepszy dzień, patrzę na świat kadrami, aparat przystawiam do oka dopiero wtedy, gdy już mam to właściwe ujęcie, a naciśnięcie migawki to tylko formalność. Efekt: piękna fotka. I mam też...

« Previous Entries