content top
Poradnik imprezowicza...
Dziś zajmiemy sie problemem, który dotyczy niemal wszystkich: Jak błysnąć na imprezie? Wbrew pozorom jest to bardzo proste. Przede wszystkim, musimy przed rozkręceniem imprezy znaleźć dobra kryjówkę. Może to być firanka, lub w miarę duży fikus. Albo coś nas skutecznie skryje przed światem....
Do pracy się nie spóźniłam...
Wczoraj o mało się nie spóźniłam do roboty na druga zmianę. Powód był banalny. Po prostu wypełnianie druczków w banku zabiera mi zawsze strasznie dużo czasu. A wczoraj było tak: wymóżdżam się w banku schylona nad blatem i czuję na lewym pośladku… męski wzrok! To norma, że się...
Raczek nieboraczek...
Idzie raczek nieboraczek, jak uszczypnie będzie znaczek. Taki wierszyk się onegdaj dzieciom i nie tylko opowiadało. A w trakcie opowiadania była okazja do szczypania. Jak by to teraz powtórzyć, to byłby to taki dowcip biurowy klasy średniej :-) Dzisiaj można by też ten wierszyk zmienić na...
Kącik poetycki...
Z zakrwawionymi dłońmi stoję nad otchłanią mojego dawnego szczęścia. Na jej dnie leży pęknięta skorupa, pancerz, który razem budowaliśmy, aby chronił nas przed światem. Teraz jest pusty, mieszka w nim tylko groza i rozpacz. A na mnie rosną zielone pnącza nienawiści. Ciało słucha choć...
Wypędź bałwana...
Wreszcie coś zrozumiałam. Normalnie mnie olśniło. Wstyd, że dopiero teraz. Jest coś takiego, jak odcinek autostrady Kraków – Katowice. Tak będzie tego ok. 60 km. Wszysycy wiedzą, że za przyjemności płacić trzeba, a podobno jazda autostradą należy do zbioru przyjemności.
Księdzem chciałem być...
W pewną niedzielę na mszy usłyszałem kazanie. Wygłaszane w bardzo starym stylu, starej dobrej szkoły wystąpień publicznych. Modulacja głosu, ciszej, głośniej,opieprzyć, przytulić, itp., itd. Niejeden polityk by się nie powstydził. Kazanie to pogięło mnie, wymięło mnie, wymieszało...
Ależ oczywiście...
Uwielbiam mężczyzn.Dla mnie to niezły psikus przyrodniczy ;-) Nie o mnie jednak teraz, ale o mężczyznach właśnie i ich zabawach. Opisze wam przygodę kolegów, którzy przyjeżdżając do mojego miasta, postanowili się “zabawić”. Co u mnie nie jest takie proste, ponieważ to bardzo...
Akcja torebka...
Wczoraj to był koszmar. Weszłam do pracy i czuję od progu jakąś kurde zdradę. Mija godzina w robocie, a dalej nikt jeszcze paszczy nie wydarł. Księgowy cicho, Mariola z Violetą mordy w kubeł i szef się nie czepił ani razu! Totalna ignorancja jakaś. Albo nie jest dobrze, albo mnie się tylko...
Ręce przy sobie...
Zagadnięty w powyższej materii Ważny Ktoś zeznał, że szkoła europejska kwalifikuje sytuowanie rąk w kieszeni jako wybitny niedomiar szacunku dla rozmówcy. Jednak zanim zaproponujesz takiemu konfrontację na ubitej ziemi, radzimy skontrolować czy jego poza nie wynikała, aby z wyższej konieczności.

« Previous Entries